Czy w sieci można łatwo znaleźć randkę na sex

Podobno ludzie uzależnieni od seksu nie są uzależnieni od samych stosunków, ale raczej od budowanego w nich klimatu – fantazji, podniecających esemesów, rozmów pełnych aluzji i tym podobne. Może się nawet zdarzyć, że taka osoba gdy już uda jej się wylądować w łóżku z adorowanym partnerem lub partnerką zupełnie traci zainteresowanie kontynuacją, nawet, jeśli seks dał jemu lub jej wiele satysfakcji.

Portale erotyczne są znakomitym miejscem, jeśli chce się kultywować rozumiane w ten sposób uzależnienie od seksu. Wszyscy lubimy fantazjować, przy czym fantazjowanie podczas rozmowy z osobą, która jest dla nas atrakcyjna, jest o wiele bardziej podniecające niż fantazjowanie samemu.

Istnieją mężczyźni, którzy niemal cały swój wolny czas spędzają testując najlepsze i najgorsze sposoby na zawarcie znajomości w sieci, przy czym najgorsze wcale nie musi oznaczać mniejszej skuteczności. Sam również przez jakiś czas próbowałem umawiać się przez na sex randkę i nawet kilkakrotnie mi się to udało. Później przestałem, wróciłem do wypatrywania potencjalnych kochanek w rzeczywistości, bo parę razy okazało się, że dziewczyna, która na zdjęciach prezentowała się niczym bogini, na żywo okazywała się zwyczajnie gruba.

Doświadczenia zdobyte podczas podrywania dziewczyn w internecie przydały mi się później niejednokrotnie. Na przykład przy okazji Patrycji, koleżanki z pracy. Partycja była młodsza ode mnie o dziewięć lat, gdy się poznaliśmy studiowała. Tego, jak bardzo atrakcyjną jest kobietą, nie zauważało się przy pierwszym kontakcie. To znaczy owszem, była ładna, zgrabna, miała miły uśmiech, jednak siłę jej oddziaływania poznawało się dopiero podczas rozmowy. Było coś w jej spojrzeniu, głosie, sposobie w jaki bawiła się włosami, co sprawiało, że człowiekowi robiło się cieplej i po prostu nie potrafił z nią nie flirtować. Ona sama była tego doskonale świadoma i wykorzystywała bardzo często. W krótkim czasie zaczęło się za nią uganiać pół firmy.

Sam z początku nie zamierzałem stanąć do wyścigu, jednak traf chciał, że Patrycja szukała pokoju do wynajęcia. Ja takim dysponowałem i spytałem, czy nie chciałaby go obejrzeć. Chciała, po prezentacji wypiliśmy po trzy piwa i tak się złożyło, że pokazałem jej nie tylko jej przyszły pokój, ale również swój. Nie doszło do niczego specjalnego – trochę się całowaliśmy i to wszystko.

Postanowiłem jednak spróbować ją zdobyć. Jak sama później przyznała udało mi się to tylko dlatego, że obrazowo opisywałem swoje fantazje na jej temat przez komunikator internetowy. Mówiła, że nie mogła spać po tym, co jej pisałem. Wiedziałem co pisać, czego oczekuje, bo wcześniej dokładnie wytłumaczyły mi to kobiety które podrywałem przez internet.
Z Patrycją byliśmy razem przez pół roku. Było nam bardzo dobrze w łóżku, jednak różnica wieku zrobiła swoje – nie potrafiliśmy zrozumieć siebie nawzajem i związek w końcu rozleciał się z hukiem. Może to i lepiej.