Dobre strony erotyczne

[wpsm_comparison_table id=”1″ class=””]

W dzisiejszych czasach umawianie się na sex randki przez internet nie jest już niczym dziwnym. Myślę, że prawie każdy użytkownik internetu tego spróbował, a w każdym razie każdy facet. Nie należę tu do wyjątków – mi również zdarzyło się to kilkukrotnie i nawet część spośród zawartych w sieci znajomości udało mi się skonsumować, choć gwoli ścisłości z dziewczynami poznanymi w internecie nie umawiałem się stricte na seks, był on niejako konsekwencją rozwoju znajomości. Dodam, że naprawdę przyjemną konsekwencją.

Każdy, kto ma jakiekolwiek doświadczenia z podrywaniem w ten sposób, jest w stanie wymienić najlepsze i najgorsze sposoby na zawarcie znajomości w sieci. Wskazane przez różnych internautów sposoby nie będą się ze sobą pokrywały we wszystkich punktach, jednak przy odrobinie wysiłku powinno nam się udać wyodrębnić grupę metod, które wskażą niemal wszyscy. Nawet jednak najgorsze i najbardziej nieskuteczne metody mogą czasami zadziałać. Człowiek jest dziwną i skomplikowaną istotą, co sprawia, że absolutnie każda jednostkowa osobowość jest unikalna i może się okazać, że tworzone na podstawie empirycznych obserwacji zasady w ogóle się do niej nie zastosują.

Przykład? Proszę bardzo: ile kobiet zgodzi się pójść do łóżka z facetem, który zamiast się przywitać i przedstawić rzuci bez ogródek: „Mieszkam tu i tu, mam własne mieszkanie, mogę po ciebie przyjechać. Chcesz?” W pierwszym odruchu odpowiedziałbym, że żadna. Tymczasem najbardziej doświadczeni internetowi podrywacze twierdzą, że analogiczny tekst sprawdza się mniej więcej raz na pięćdziesiąt. Oczywiście w przypadku przystojnego faceta będzie działał częściej, mniej przystojnego rzadziej, a w przypadku kogoś totalnie obleśnego – w ogóle nie zadziała. Ale jednak, jak się okazuje, faktycznie można w ten sposób zaciągnąć dziewczynę do łóżka.

Inny przykład – wysyłanie dziewczynie zdjęć przedstawiających erekcję. Dziewięćdziesiąt dziewięć i dziewięć dziesiątych procenta pań na pewno w takiej sytuacji urwie rozmowę. Jedne będą się śmiać, inne będą oburzone, ale jednak szansa na to, że w ten sposób wzbudzi się zainteresowanie przedstawicielki płci przeciwnej jest niewielka. Niewielka, ale jak się okazuje jednak jest. Faktycznie jest na świecie dziewczyna, która na wysłanie zdjęcia penisa najpierw zareagowała rozbawieniem, a potem przyjrzała mu się i stwierdziła, że właściwie to jest nawet ładny i miło byłoby mieć go w sobie.

Podobne sytuacje zdarzają się tak rzadko, że nawet sex portale erotyczne ich nie opisują. A jednak się zdarzają. Zaskoczony był nawet sam autor zdjęcia i właściciel owego narzędzia, bo de facto zrobił to nie po to, żeby zdobyć kochankę, ale dla głupiego żartu.

I jeszcze jedno: sposoby pewniaki nie działają. To, co może spodobać się kobiecie często do tego stopnia odbiega od naszego wyobrażenia na ten temat, że w życiu byśmy się tego nie spodziewali. Mój światopogląd również runął kilkakrotnie.