Sex Randkowanie Za darmo w internecie

Mając mniej więcej dwadzieścia siedem lat postanowiłem spróbować poszukać kochanki przez internet. Wbrew temu, co powszechnie mówiło się wówczas o ludziach, którzy za pośrednictwem sieci umawiają się na seks randki nie byłem wcale ani zdesperowany, ani szczególnie szpetny, ani zboczony. Byłem zwyczajnie ciekaw wypróbowania możliwości, jakie daje to narzędzie.
Metodą prób i błędów zacząłem odkrywać najlepsze i najgorsze sposoby na zawarcie znajomości w sieci.

Spora część ogłaszających się na randkowych portalach kobiet była nieatrakcyjna, wiele z nich szukało też raczej związku na stałe niż znajomości stricte erotycznej. Mimo to znalazła się całkiem spora grupa pań zarówno atrakcyjnych, jak i szukających niezobowiązującej przygody, dokładnie tak samo jak ja.

Internet naprawdę okazał się być miejscem wręcz stworzonym do podrywania. Przede wszystkim miałem naprawdę słabą konkurencję. Według kobiet, z którymi rozmawiałem, zdecydowana większość facetów na tych portalach okazywała się kretynami jeszcze zanim na dobre zdążyli się przedstawić. Ze mną było trochę inaczej, czasami nawet za długo odwlekałem moment, w którym przechodziłem do rzeczy. Kilkakrotnie zdarzało się nawet, że to moja rozmówczyni przejmowała inicjatywę.

Atrakcyjna kobieta szukająca w internecie faceta który zapewni jej w łóżku odrobinę przyjemności naprawdę nie należy już w tych czasach do rzadkości. Co prawda portale erotyczne nadal zdominowane są przez mężczyzn, jednak są miejsca, gdzie zainteresowane seksem kobiety da się znaleźć.

Wśród użytkowniczek portali randkowych jest na przykład wcale niemała grupa pań w okolicy trzydziestki, którym nie wyszło pierwsze małżeństwo. Kobiety te bywają niesamowicie atrakcyjne, mają jednak z punktu widzenia większości mężczyzn ogromną wadę – są życiowo ustawione i dobrze zarabiają. Nie mam pojęcia, dlaczego mężczyźni boją się kobiet, które zarabiają lepiej od nich, jednak takie zjawisko ewidentnie istnieje. Sam nigdy nie miałem z tym problemu.
Pierwszą poznaną w internecie kobietą z którą się przespałem była Agnieszka, drobniutka blondynka, o rok starsza ode mnie, właścicielka małego przedsiębiorstwa. Śliczna, zgrabna, szczupła. Na pierwsze spotkanie przyszła ubrana w czarną garsonkę, czerwone rajstopy i buty na obcasach, miała rozpuszczone i bardzo długie włosy. Robiła wrażenie – powiedzmy – mocno profesjonalne, jednak było w niej coś co sprawiało, że naprawdę miało się ochotę dotknąć tych włosów.

Drugie spotkanie nastąpiło, gdy zadzwoniła do mnie pijana o drugiej w nocy komunikując mi, że właśnie jedzie do mnie taksówką. Tym razem była ubrana o wiele mniej profesjonalnie – przyjechała w szlafroku. Mówiła, że pod spodem ma pidżamę, jednak de facto okazało się, że pod szlafrokiem ma króciutką, satynową koszulkę nocną i pończochy – jestem w stanie uwierzyć, że sypia w tej koszulce, ale że zakłada do niej pończochy już nie. Tak czy inaczej kochaliśmy się tej nocy, a później jeszcze kilkakrotnie.